poniedziałek, listopad 26, 2007
niedziela, listopad 25, 2007
piątek, listopad 23, 2007
środa, listopad 21, 2007
niedziela, listopad 18, 2007
Światowa stolica luksusowej bezdomności [ będzie też trochę popisane]

Paryż to miasto ogromne.Podobno 10 mln ludzi, ale tak na prawdę to nie wiadomo do końca czy już nie więcej bo napływa coraz więcej imigrantów - ostatnio głównie z Azji. Nie sposób przypadkiem spotkać drugi raz tę samą osobę.Z jednym małym wyjątkiem. Co dziennie mijając kilka razy ten sam sklep Armaniego, Bossa czy innego sławnego jegomościa, przed wejściem spotykasz bezdomnych. Zawsze tych samych. Tak samo cuchnących tanim winem, mających te same zwierzęta towarzyszące im w bezdomności, mających brakujące te same części ciała. Żyją w tych samych miejscach. Znikają koło 11 gdy sklepy się otwierają i przychodzą do nich wydawać swoje euro Japończycy, Arabscy Szejkowie i czasem Rosjanie,a pojawiają spowrotem na noc koło 22. Znikają sprzed sklepów, ale nie ulic.Krążą ulicami i "zarabiają", ale nie są aż tak uciążliwi jak nasi. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie. Chyba że leżą na środku chodnika nieprzytomni i swąd trawionego alkoholu razi na kilka metrów, choć i tak nikt nie odwozi ich na Paryską "kolską". W końcu światowa stolica luksusu.





















